Rozmowa piąta - O MIŁOŚCI18 lipca 2002
Rozmowa piąta - O MIŁOŚCI · Dzieci! Co to jest miłość? Jędrek! · Niech odpowie najpierw Lenka, bo ja się skaleczyłem. · Teraz, czy miłość cię skaleczyła? Zakochałeś się i ktoś cię zawiódł? · Nie, no co ty! Teraz, zaczepiłem nogą o framugę i się skaleczyłem. · Babciu, bo on nie chce mówić o miłości, bo się wstydzi, a miłość to jest takie życie... · Lenka! A ty jesteś dzieckiem i co ty wiesz o miłości? · Wiem, co to miłość! Wiesz… · Dobra, dobra. Miłość mamo, to jest takie wielkie szczęście miedzy dwiema osobami i tyle. To proste. · Proste. No dobrze. A czy ty kogoś kochasz? · Nie. Jeszcze nie. · Nie kochasz mnie? · Ciebie tak. Matkę się kocha tak normalnie i wszystkich z rodziny, ale tobie chodzi o coś innego. · Co czujesz jak kochasz? · Czuję, że dobrze mieć kogoś, kto cię kocha, bo on ci zawsze pomoże, możesz na niego liczyć i cię zawsze wysłucha. · Tylko tyle? Tylko to? A przyjaźń ci do tego nie wystarczy, musi być miłość? · Tak musi, bo przyjaciel to zrobi to jak ma czas i ochotę, a ten, co kocha to musi. · Dlaczego musi? No, bo kocha i jest w nim taki mus, że to musi dla ciebie zrobić, bo ty jesteś dla niego najważniejszy na świecie. · A ty Lena, co czujesz jak kochasz? Tak w środku? · Jakbym była w jakimś śnie. · Ale co się w tobie dzieje w środku? · Kręci się wokół świat. · No dobrze. A według was, do czego potrzebna nam jest miłość? · No po to żeby człowiek był szczęśliwy i mógł się towarzysko rozwijać? · Czyś ty oszalał!? Jak to towarzysko? · No, żeby sobie mógł z kimś rozmawiać. · Z miłości to chyba tylko ty rozmawiasz Jędrek? Jak kogoś kochasz to go całujesz a nie z nim rozmawiasz! · Ja tam nikogo nie będę całował oprócz babci. A ty Lena jak każda dziewucha od razu mówisz o całowaniu. Ja kocham na razie najbardziej babcię. · Ale musisz sobie wybrać jakąś dziewczynę do kochania. Ja mam kochanka w przedszkolu. · A jeśli pokochalibyście kogoś a ten ktoś nie odwzajemniałby uczuć? To jest czasem wielkie nieszczęście. To tragedia dla wielu ludzi. · Mamo! Ja, to bym sobie od razu dał spokój! · Babciu, to jest wtedy tak jakby ktoś odszedł? · Tak. Odszedł. Ukochany. Wyobraźcie sobie, nie możecie spać, jeść, nic nie możecie robić tylko kogoś kochacie a ten ktoś jest obojętny. · To trudno, mamo, to byśmy się jakoś odkochali! · Ale czasem miłość jest jak choroba, nie można się z niej.. · Babciu! Nie ma takiej choroby! · Lenka jak ty jesteś głupia, to była przenośnia. · Nie mów do niej że jest głupia! · A czy można kochać przedmiot? · Oczywiście! My kochamy przedmioty. Ja kocham mojego miśka Etzi... · A ja kocham swój głos na magnetofonie i ten magnetofon. · Ale to nie jest miłość! Dzieci! · Ale my to tak lubimy, że to jest jak to, co ty nazywasz miłość. · A Wojtek kocha bardziej samochód niż Agatę. · A skąd to wiesz? · Bo to widać. I to się czuje. · A ja czuję, że moi rodzice się kochają, ale ja tego nie widzę. Dorośli to się kochają tak ze tego nie widać. · To ciekawe. I myślicie, że nawet jak na siebie krzyczą to się kochają? · Tak. Na przykład jak mama na mnie krzyczy to, mówi że dlatego że mnie kocha. · A jak myślicie, czy są tacy ludzie, którzy nie potrafią kochać? · Tak. Dużo jest takich ludzi.. · Jacy? · Ci, co śmiecą na ulicach. · Mamo, powiedz jej coś, bo ona jest taka …..! Można śmiecić i można kochać, to nie przeszkadza Lenka. · Ale ci, co śmiecą są źli to nikogo nie kochają, nawet jak mówią, że kochają, to nie kochają, bo oni nie umieją. · A Michał Waryluk to mówi, że on nas wszystkich w klasie nie lubi, bo my go nie lubimy. Są tacy, co nie kochają, bo ich nikt nie kocha. A Waryluka nikt nie kocha, bo on jest okropny. · Ach, więc, myślicie, że są ludzie, co nie kochają, bo ich nikt nie kocha? · A babciu, a na przykład o, na przykład, że.... · Lena, tylko najpierw pomyśl potem mów, bo.... · Nie, bo ja chcę powiedzieć, że jak ktoś kogoś kocha to nie może go ocenić w swoim sercu. · Och, córuniu, powiedziałaś bardzo mądrą rzecz. Wielkie zdanie, wiesz? A jak Waryluka ktoś pokocha to dla niego nie będzie Waryluk okropny. Bo kogoś, kogo kochasz nie oceniasz obiektywnie. Mówi się: „Miłość jest ślepa”. Co to znaczy? · Że się nie widzi złych stron. · Czy można udawać miłość? · Nie, bo to się wyda. To kłamstwo może krótko trwać. Bo to się wyczuwa. Nawet jak się temu komuś robi wielkie przyjemności to to i tak się wyczuje. · Mamo, miłość jest jedyną rzeczą, której nie można udać! · Naprawdę! Tak myślicie?! Popatrzcie, a dorośli tego nie wiedzą! |